czwartek, 4 sierpnia 2016

Wyprowadzanie psów, czyli płatne spacery

Kiedyś, a dokładnie zeszłego lata szukałam czegoś przyjemnego, co bym mogła robić w czasie wakacji. Po poszukiwaniach w internecie i obejrzeniu filmu z Jennifer Lopez pomyślałam o wyprowadzani psów.
Powiem szczerze że w Polsce nie jest to często spotykane zajęcie, więc ciężko było mi znaleźć "pracę" na terenie Gdyni.
Długo była cisza, zero odzewu mimo tego że mój profil był uzupełniony w 100%, napisałam nawet parę maili do ludzi z powiedzmy okolic.
Dopiero w czerwcu tego roku napisał do mnie Pan Tomek. Wychodzę z jego psiną gdy on jest na statku. Mają małe dziecko więc żona nie może wyjść z psem.Jest to urocza suczka która nikogo nie lubi, za to na mój widok skacze z radości :) Mamy układ idealny.
Ale może opiszę w punktach najważniejsze informacje dotyczące wyprowadzania psów.

1. STAWKA NA GODZINĘ
I tu się spotkałam z taką rozbieżnością stawek w internecie że głowa mała. Moja koleżanka za wyprowadzenie psa w Warszawie dostaje uwaga 50 zł za 3 spacery w ciągu dnia ! !
Ludzie piszą w internecie różnie, niektórzy że 10 zł za godzinę, inny 30 zł za godzinę.
Na spotkaniu z Panem Tomkiem w końcu pojawił się temat pieniędzy.
Zaproponował 10 zł za spacer, gdzie jest to czas od 15 minut rano do nawet czasami godzinki. Sam powiedział że 15 minut wystarczy bo jak on przyjeżdża to jedzie z nią do lasu, ale osobiście wolę przejść się trochę dłużej, może dlatego psina tak mnie teraz lubi?
Podsumowując....10 zł za spacer to według mnie dobra stawka za wyjście z pieskiem.

2. GDZIE SZUKAĆ OGŁOSZEŃ
Tu nie ma co się rozpisywać. Można się ogłaszać na FB ale według mnie dużo lepszy sposobem jest zarejestrowanie się na tej stronie i tam szukanie ogłoszeń:
http://www.opiekazwierzat.pl/

3. GDZIE ZABRAĆ PSA NA SPACER?
Ja z Dodą chodzę po najbliższej okolicy, czasami wejdę do lasu czy na pola. Jeżeli pies mieszka blisko plaży dla psów można go tam zabrać, nie ma problemu :)
Pamiętajmy że podczas wakacji jest zakaz wchodzenia na plażę z psami. Są do tego wyznaczone specjalne odcinki plaży.
O psich plażach będzie osobny wpis :)

4. O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ?
Biorąc zlecenie o wyprowadzaniu psa, warto pamiętać o kilku rzeczach.

  • Na pewno nie spuszczamy psa ze smyczy.
  • Jeżeli właściciel ubrał psu kaganiec, nie należy go ściągać. Przecież nie ubrał go bez powodu, pies może być agresywny w stosunku do innych psów lub po prostu zjadać śmieci z ulicy.
  • Dobrze jest się umówić aby płatność odbywała się codziennie po ostatnim spacerze lub po każdym kolejnym w ciągu dnia. Lepiej dmuchać na zimne jak to mówią.
  • Wyprowadzajcie psa z najbliższej okolicy. Dojeżdżanie trzy razy dziennie po pól godziny w każdą stronę jest więcej niż uciążliwe i zajmuje większą część dnia
To tak pokrótce o wyprowadzaniu psów w ramach pracy.
Jeżeli macie jakieś konkretne pytania, jeżeli zapomniałam poruszyć jakiegoś tematu koniecznie piszcie w komentarzach :)


środa, 27 lipca 2016

Odkłaczamy mieszkanie

Każdy właściciel psa wie co to znaczy czas linienia.
Kupa sierści, włosy na podłodze aż czasami zwijające się w kłębki. A jeszcze pewnie większość z was,w tym także i ja śpi z psem w łóżku a co za tym idzie? Masa sierści także na pościeli, kocach, materacach. Jeżeli nasz pies ma długą sierść to tak naprawdę nasze życie jest o wiele łątwiejsze bo taka sierść z reguły nie wbija nam się w materace czy materiały.
Ale są wśród nas szczęśliwcy, ja też nie martwcie się, których pies ma krótką, sztywną sierść która dosłownie wbija się wszędzie.
Zatem co zrobić aby nasze mieszkanie jakoś wyglądało?
Podpowiem wam poje patenty na to aby tej sierści było jak najmniej.
Tu warto zaznaczyć że lubie mieć czysto ale bez przesady.
Nie oszukujmy się PIES=SIERŚĆ WSZĘDZIE
Mimo że sprzątamy zawsze znajdziemy gdzieś jego włosy, zawsze coś się przeoczy.
Ale możemy zredukować ten problem.

1. ROLKA DO UBRAŃ
U mnie taka rolka ma wieeele zastosować. Tu mogę was zadziwić ale ja nią wyczesuje psa. U mojego ciapka zwykłe szczotki czy nawet te na wypasie nie wyciągają dostatecznej ilości włosów. Rezultat?
Po wyczesaniu dalej gubi tony sierści. Przejadę go rolką parę razy i jest idealnie. Może to się wydawać dziwne ale działa, sierści nie ma więc praktykuje to codziennie albo nawet dwa razy dziennie.
Rolki też używam do czyszczenia kocyków i materaca.
Przynajmniej raz na tydzień i jest to zazwyczaj sobota, biorę rolkę i czyszczę koce, materac, kapę na łóżko. Wszystko co mogę ogarnąć rolką od razu ogarniam. Nie wyczyszczę tego idealnie ale zawsze różnica jest widoczna gołym okiem.

2. CODZIENNE TRZEPANIE POŚCIELI
I to jest u mnie też obowiązkowe. Nawet zimą, ubieram gruby sweter i trzepie pościel i koce aby chociaż coś usunąć.

3. MOKRA GUMOWA RĘKAWICZKA
To jest dywanowy patent. Bierzecie gumową rękawiczkę, miseczkę w wodą i jakby zamoczoną rękawiczką zbieracie sierść z dywanu. Nawet nie wiecie ile można jej usunąć. Niestety nie piorę dywanu tak często jak bym chciała bo zazwyczaj w zimie on nie schnie :P
Ale takie zebranie rękawiczką sierści naprawdę dużo daje.

3. NIEPRZYJEMNY ZAPACH
Wiele osób twierdzi że jak wchodzą do kogoś mieszkania to od razu czuć psa. U mnie takiego problemu nie ma. Dlaczego?
Po pierwsze wietrze mieszkanie nawet zimą trochę otworze okna.
Po drugie regularnie piorę kojec psa, jego kocyk. Czyszczę jego rzeczy, przecieram nawet zabawki, przepieram misie, myję matę na której ma miski no i miski też.
Trzecia "reguła" to mycie podłóg. Jest to dla mnie bardzo ważne bo jednak pies chodzi po trawie a często ludzie nie posprzątają po swoim psie więc chodzi tez po odchodach a potem wraca do domu. Wiec na mojej podłodze jest tyle bakterii że aż szkoda mówić. Do mycia podłóg używam zazwyczaj zwykłego płynu najlepiej z alkoholem, choć kupiłam wczoraj w zoologicznym specjalny płyn przyjazdy środowisku który pachnie bardzo intensywnie dlatego wybrałam zapach owoców leśnych. Teraz była promocja i do tego płynu dołączono taki spray którego można używać po prostu do odświeżenia zapachu w pokoju, ale można też spsikać kocią kuwetę czy psie legowisko. Na spróbowanie popsikałam śmietnik który jako że jest nowy strasznie śmierdział plastikiem i pomogło.

4. ODKURZACZ
Tu mamy pole do popisu przeogromne. Można wybrać specjalny który usuwa sierść albo taki który po prostu dobrze cięgnie.

5. UBRANIA W SIERŚCI?
To jest kwintesencja posiadania zwierzaka. Oczywiście nie powiem wam co zrobić aby w magiczny sposób na spodniach nie było kłaków ale....mieliście kiedyś tak że wyciągacie coś ze schowka w kanapie a tam ślady waszego kudłacza? Ja stosuje worki próżniowe do popakowania dodatkowej pościeli czy ubrań na zimę. Zajmuje mniej miejsca no i nie ma jak tam się dostać wasz pies i jego kudły.

6. CZESANIE PSA
Nie ważne czy wasz pies ma sierść długą czy krótką, czesać trzeba ! !
Jest  o wiele wiele wiele mniej sierści. To tak tylko w ramach wspomnienia.

7. CZYSZCZENIE PSU ŁAP
Ja latem przyznaje się że tego nie robię ale jak jest błoto czy się wyjątkowo pobrudzi to wycieram mu łapy przed wejściem do mieszkania. Mam do tego takie psie ręczniki o których napisze przy okazji psich gadżetów na których punkcie mam nie małego bzika.

8. OGÓLNE SPRZĄTANIE
Mimo wszystko musimy pamiętać aby regularnie, czytaj często, sprzątać. Kto decyduje się psa czy kota musi pokochać odkurzacz i ściereczki do sprzątania.

9. KĄCIK DLA PSA LUB SZAFECZKA
W każdym psim domu musimy mieć psi kącik o którym wspomnę na dniach albo safkę do której włożymy szelki, obrożę czy inne psie rzeczy.

niedziela, 3 lipca 2016

Wyjazd z psem

Jest to pierwszy post na moim blogu więc powinien być ciekawy i treściwy. Czy taki będzie? Musicie to osądzić sami.
Dzisiaj zajmiemy się psimi manierami, a raczej jego człowieka :)
Zaczynają się wakacje, czas urlopów i tu pojawia się pytanie "Co robimy z psem?"
Ja osobiście biorę mojego ciapusia wszędzie gdzie tylko mogę, na miasto, na spacer po plaży (oczywiście psiej plaży lub w porze gdzie z psem mogę na plaże wejść) czy gdziekolwiek idę.
Ale co zrobić aby wyjazd z psiakiem był udany, jak uniknąć jakieś wyjazdowej wtopy?
Przedstawiam wam tu kilka takich nie wiem jak to nazwać, "psich must have"

1.WODA
Nie wybieramy się w podróż z psem bez wody, nawet na dłuższy spacer. W tym przypadku mamy wiele rozwiązań, od zwykłej miseczki i butelki wody zapakowanej do torby, przez różnego rodzanu gotowce (woda+miseczka+chrupki) za około 10 zł do kupienia w sklepach albo psie bidony na wodę. Ja osobiście taki posiadam, bo kocham takie gadżety i nowinki ALE nie polecam zbytnio takiej opcji.Dlaczego? Wielkim plusem jest że zajmuje mało miejsca ale te bidony czasami przeciekają i  mogą trochę zalać nasze rzeczy. No ale kupiłam, mam i używam. Koszt takiego bidonu zależy od wielkości i waha się w granicach od 20 do 40 zł,


2,WORKI NA ODCHODY
To jest chyba druga najważniejsza rzecz, jaką musimy nabyć przed wyjazdem z naszym pieskiem. Według mnie każdy powinien miec przy smyczy zaczepione takie woreczki albo zwykły worek w kieszeni, cokolwiek ale na litość Boską sprzątajmy po swoim psie !
Czy tylko mnie wkurza jak idę sobie spokojnie trawką i nagle wchodzę w wiemy co?
Nie sądzę więc woreczki, zwłaszcza jak jedziemy do innego miasta są jak najbardziej nam potrzebne. I nie muszą to być worki za 2-5 zł bo i tak je wyrzucimy, wystarczą takie po 80 gr, tylko przy zakupie tanich woreczków sprawdzajcie czy nie mają dziurek bo ja raz na takiego trafiłam i nie było przyjemnie.


3. KSIĄŻECZKA ZDROWIA 
Jadąc z z psem na wyjazd nie zapomnijmy o książeczce zdrowia. Dlaczego? Może mu się coś stać, potrzebować opieki weterynarza a w książeczce są zapisane podawane leki, ewentualne uczulenia czy wcześniejsze zabiegi


4.PASZPORT
Jeżeli jedziemy za granice, paszport jak się okazuje jest niezbędny ! !
W internecie możecie znaleźć informacje że podróżując po Europie pies nie potrzebuje paszportu, ale jak się okazuje-potrzebuje. Na granicach go nie sprawdzają raczej ALE jeżeli dopadnie was jakaś kontrola i pies będzie bez paszportu to albo was nie wpuszczą albo dostaniecie jakąś karę pieniężną czy coś innego, już sama przyznam że nie pamiętam co dokładnie tam było.
Jeżeli chodzi o sam paszport, jego wyrobienie, cenę itd.
Koszt samego dokumentu to urzędowo przynajmniej tu, w Gdyni to 100 zł. Ale nie dajcie się zwieść to jest koszt PASZPORTU a do paszportu pies musi mieć chip który z kolei jest kolejnym wydatkiem. Zależnie od weterynarza to jest koszt od 50 do nawet jak słyszałam 150 zł ! ! 
W moim przypadku chip kosztował 70 zł, miało być 90 zł ale od lat leczę u tego samego lekarza wszystkie zwierzaki więc dostałam małą zniżkę.
Dobra ale jest jeszcze kwestia szczepień. I tu kwestia sporna, jeden powiedział mi że trzeba szczepienia powtórzyć przynajmniej to na wściekliznę i odrobaczenie. Mój lekarz po prostu przepisał szczepienia i wpisał jakby od nowa odrobaczanie bo  stwierdził że nie ma sensu go znowu odrobaczać tym bardziej że robiliśmy to w grudniu czy styczniu.
Tak więc podsumowując jadąc za granicę dobrze jest mieć paszport dla pieska aby uniknąć nieprzyjemności w razie jakiś kontroli.


5. ADRESÓWKA
Jedziemy w góry, nad morze więc paszport ani chip nie jest niezbędny. Ale właśnie, jedziemy do obcego miejsca i nam, i naszemu ciapkowi. I tutaj pojawia się wizja adresówki. Fajna sprawa mój piesek ją ma. Z jednej strony jest jego imię a z  drugiej mój numer telefonu. Imienia i nazwiska nie podałam, bo każdy kto by go znalazł,  jakby miał wizję go zatrzymać bo powiedzmy by mu się spodobał i tak po max paru dniach by do mnie zdzwonił abym po niego przyjechała. Dlaczego? Bo łobuz gryzie zwłaszcza obcych, więc pod względem "uprowadzenia" psa jestem bezpieczna. Ale wracając do tematu, adresówka może kosztować naprawdę różnie zależnie od tego gdzie mamy zamiar ją kupić. Ja mają kupiłam  za 10 zł+7 przesyłka na  jakieś stronie internetowej. Można zakupić też bardziej fikuśną za powiedzmy 50 zł w kształcie pieska kotka czy co tam nam się marzy. 
Na adresówce zamieszczamy nasze dane kontaktowe i możemy dodać imię psa.



6.JEGO RZECZY "PRYWATNE"
Nie wiem czy można to tak nazwać. Chodzi mi o jakąś zabawkę, kocyk na którym lubi spać w domu i karmę którą go karmimy. Nie zmieniajmy mu karmy na wyjeździe. Może na niego słabo wpływać inny klimat a jak do tego dołożymy zmianę karmy to możemy być na spacerze przez 24 godziny.




7.SMYCZ
To jest banał, ja wiem. Ale tu nie chodzi o po prostu smycz. Wielu z nas na spacerach  pieska spuszcza ze smyczy aby sobie pobiegał, pobawił się. Zna teren to teoretycznie możemy, Ale w nowym miejscu raczej tego nie zrobimy. Jeżeli zazwyczaj mamy sycz krótką, na wyjazd warto zabrać coś dłuższego jak smycze flexi czy takie z przeczepianymi długościami których jestem fanką. Pies ma większą swobodę do poznawania nowych zapachów a nas nie boli ręka od ciągnięcia. Proste? Proste :)



8.KAGANIEC
Kaganiec jest jak dla mnie niezbędny podczas urlopu.Nawet jeżeli nasz pies jest największą przytulanką w mieście to możecie mieć problem np. z poruszaniem się autobusami czy pociągami. Dlatego warto jest mieć przy sobie kaganiec, nawet taki szmaciany.



9.PSIE PASY SAMOCHODOWE 
To jest konieczne jeżeli chcemy się poruszać z psem samochodem. Tego typu pasy nie są drogie. Jest to koszt około 20 zł. Oczywiście możemy dokupić specjalne szelki, ale to już nie jest konieczne.
Koniecznie natomiast muszę wspomnieć o tym że brak pasów dla psa grozi mandatem.


Piszcie na dolę gdzie zabieracie swojego psiaka w czasie wakacji, czy w waszych miastach są takie miejsca przyjazne psom i co dla was jest niezbędne podczas wyjazdu :)