Jest to pierwszy post na moim blogu więc powinien być ciekawy i treściwy. Czy taki będzie? Musicie to osądzić sami.
Dzisiaj zajmiemy się psimi manierami, a raczej jego człowieka :)
Zaczynają się wakacje, czas urlopów i tu pojawia się pytanie "Co robimy z psem?"
Ja osobiście biorę mojego ciapusia wszędzie gdzie tylko mogę, na miasto, na spacer po plaży (oczywiście psiej plaży lub w porze gdzie z psem mogę na plaże wejść) czy gdziekolwiek idę.
Ale co zrobić aby wyjazd z psiakiem był udany, jak uniknąć jakieś wyjazdowej wtopy?
Przedstawiam wam tu kilka takich nie wiem jak to nazwać, "psich must have"
1.WODA
Nie wybieramy się w podróż z psem bez wody, nawet na dłuższy spacer. W tym przypadku mamy wiele rozwiązań, od zwykłej miseczki i butelki wody zapakowanej do torby, przez różnego rodzanu gotowce (woda+miseczka+chrupki) za około 10 zł do kupienia w sklepach albo psie bidony na wodę. Ja osobiście taki posiadam, bo kocham takie gadżety i nowinki ALE nie polecam zbytnio takiej opcji.Dlaczego? Wielkim plusem jest że zajmuje mało miejsca ale te bidony czasami przeciekają i mogą trochę zalać nasze rzeczy. No ale kupiłam, mam i używam. Koszt takiego bidonu zależy od wielkości i waha się w granicach od 20 do 40 zł,
2,WORKI NA ODCHODY
To jest chyba druga najważniejsza rzecz, jaką musimy nabyć przed wyjazdem z naszym pieskiem. Według mnie każdy powinien miec przy smyczy zaczepione takie woreczki albo zwykły worek w kieszeni, cokolwiek ale na litość Boską sprzątajmy po swoim psie !
Czy tylko mnie wkurza jak idę sobie spokojnie trawką i nagle wchodzę w wiemy co?
Nie sądzę więc woreczki, zwłaszcza jak jedziemy do innego miasta są jak najbardziej nam potrzebne. I nie muszą to być worki za 2-5 zł bo i tak je wyrzucimy, wystarczą takie po 80 gr, tylko przy zakupie tanich woreczków sprawdzajcie czy nie mają dziurek bo ja raz na takiego trafiłam i nie było przyjemnie.
3. KSIĄŻECZKA ZDROWIA
Jadąc z z psem na wyjazd nie zapomnijmy o książeczce zdrowia. Dlaczego? Może mu się coś stać, potrzebować opieki weterynarza a w książeczce są zapisane podawane leki, ewentualne uczulenia czy wcześniejsze zabiegi
4.PASZPORT
Jeżeli jedziemy za granice, paszport jak się okazuje jest niezbędny ! !
W internecie możecie znaleźć informacje że podróżując po Europie pies nie potrzebuje paszportu, ale jak się okazuje-potrzebuje. Na granicach go nie sprawdzają raczej ALE jeżeli dopadnie was jakaś kontrola i pies będzie bez paszportu to albo was nie wpuszczą albo dostaniecie jakąś karę pieniężną czy coś innego, już sama przyznam że nie pamiętam co dokładnie tam było.
Jeżeli chodzi o sam paszport, jego wyrobienie, cenę itd.
Koszt samego dokumentu to urzędowo przynajmniej tu, w Gdyni to 100 zł. Ale nie dajcie się zwieść to jest koszt PASZPORTU a do paszportu pies musi mieć chip który z kolei jest kolejnym wydatkiem. Zależnie od weterynarza to jest koszt od 50 do nawet jak słyszałam 150 zł ! !
W moim przypadku chip kosztował 70 zł, miało być 90 zł ale od lat leczę u tego samego lekarza wszystkie zwierzaki więc dostałam małą zniżkę.
Dobra ale jest jeszcze kwestia szczepień. I tu kwestia sporna, jeden powiedział mi że trzeba szczepienia powtórzyć przynajmniej to na wściekliznę i odrobaczenie. Mój lekarz po prostu przepisał szczepienia i wpisał jakby od nowa odrobaczanie bo stwierdził że nie ma sensu go znowu odrobaczać tym bardziej że robiliśmy to w grudniu czy styczniu.
Tak więc podsumowując jadąc za granicę dobrze jest mieć paszport dla pieska aby uniknąć nieprzyjemności w razie jakiś kontroli.
5. ADRESÓWKA
Jedziemy w góry, nad morze więc paszport ani chip nie jest niezbędny. Ale właśnie, jedziemy do obcego miejsca i nam, i naszemu ciapkowi. I tutaj pojawia się wizja adresówki. Fajna sprawa mój piesek ją ma. Z jednej strony jest jego imię a z drugiej mój numer telefonu. Imienia i nazwiska nie podałam, bo każdy kto by go znalazł, jakby miał wizję go zatrzymać bo powiedzmy by mu się spodobał i tak po max paru dniach by do mnie zdzwonił abym po niego przyjechała. Dlaczego? Bo łobuz gryzie zwłaszcza obcych, więc pod względem "uprowadzenia" psa jestem bezpieczna. Ale wracając do tematu, adresówka może kosztować naprawdę różnie zależnie od tego gdzie mamy zamiar ją kupić. Ja mają kupiłam za 10 zł+7 przesyłka na jakieś stronie internetowej. Można zakupić też bardziej fikuśną za powiedzmy 50 zł w kształcie pieska kotka czy co tam nam się marzy.
Na adresówce zamieszczamy nasze dane kontaktowe i możemy dodać imię psa.
6.JEGO RZECZY "PRYWATNE"
Nie wiem czy można to tak nazwać. Chodzi mi o jakąś zabawkę, kocyk na którym lubi spać w domu i karmę którą go karmimy. Nie zmieniajmy mu karmy na wyjeździe. Może na niego słabo wpływać inny klimat a jak do tego dołożymy zmianę karmy to możemy być na spacerze przez 24 godziny.
7.SMYCZ
To jest banał, ja wiem. Ale tu nie chodzi o po prostu smycz. Wielu z nas na spacerach pieska spuszcza ze smyczy aby sobie pobiegał, pobawił się. Zna teren to teoretycznie możemy, Ale w nowym miejscu raczej tego nie zrobimy. Jeżeli zazwyczaj mamy sycz krótką, na wyjazd warto zabrać coś dłuższego jak smycze flexi czy takie z przeczepianymi długościami których jestem fanką. Pies ma większą swobodę do poznawania nowych zapachów a nas nie boli ręka od ciągnięcia. Proste? Proste :)
8.KAGANIEC
Kaganiec jest jak dla mnie niezbędny podczas urlopu.Nawet jeżeli nasz pies jest największą przytulanką w mieście to możecie mieć problem np. z poruszaniem się autobusami czy pociągami. Dlatego warto jest mieć przy sobie kaganiec, nawet taki szmaciany.
9.PSIE PASY SAMOCHODOWE
To jest konieczne jeżeli chcemy się poruszać z psem samochodem. Tego typu pasy nie są drogie. Jest to koszt około 20 zł. Oczywiście możemy dokupić specjalne szelki, ale to już nie jest konieczne.
Koniecznie natomiast muszę wspomnieć o tym że brak pasów dla psa grozi mandatem.
Piszcie na dolę gdzie zabieracie swojego psiaka w czasie wakacji, czy w waszych miastach są takie miejsca przyjazne psom i co dla was jest niezbędne podczas wyjazdu :)